Klatka nr 6 – Marcin Szwaczko

Marcin Szwaczko

Napisał do mnie mój dobry kolega, z propozycją wzięcia udziału w projekcie fotograficznym pt. „Parszywa 12-tka”. Bez wahania zgodziłem się, bo po pierwsze kolegom dobrym się nie odmawia, a po drugie fotografia to moje jakby takie drugie życie. Wylosowałem numer któryśtam i czekałem niecierpliwie na przesyłkę z aparatem. Jak już przestałem czekać to się okazało że kurier przytargał paczuchę. Ot niepozorna, a jednak.

No i zaczęło się pomieszanie z poplątaniem. Pomysł na fotę był, ale czas się skurczył jak k**** w zimnej wodzie. Potem jak już k**** był w ciepłej wodzie okazało się że modelka która miała brać udział w popełnieniu foty jebła focha na kilometr i nic się nie dało zrobić. Awaryjne wyjście było jeszcze niewymagane aczkolwiek zacząłem się pilnie pocić w wymyśleniu planu B a na wszelki wypadek też C. W końcu udało się po 3 tygodniach zawieźć aparat i modelkę plus rekwizyt w pewne ruiny. Tam dokonałem rzeczonej foty na rzecz projektu, aczkolwiek najprawdopodobniej spierdzieliłem kadr bo podczas ciśnięcia guzika migawki się wziąłem i potknąłem. Okoliczności starta w ruinach jakże były sympatyczne. Wrócę tam kiedyś z Bronicą albo Sinarem.

Nadszedł czas przesłania aparatu kolejnemu uczestnikowi. Znów k**** w zimnej widzie jest, ale już się zaparłem i wysyłam tuż tuż.  Aseptycznemu. No nic. Powodzenia Adrian :]

____________

Test i zdjęcia: Marcin Szwaczko

Zapraszam na:

http://czarnobialykwadrat.wordpress.com/

Reklamy